Zarzecze nad Jeziorem Żywieckim
Świetna miejscówka na letni wypoczynek i niedzielny spacer.
Najłatwiej dojechać z drogi ekspresowej S1. W miejscowości Kalna na rondzie skręcamy w stronę Łodygowic i jedziemy do ulicy Żywieckiej. Dalej kawałek chyba 2,3 kilometry, po prawej będzie bocianie gniazdo. Po lewej będzie jedna z niewielu dróg chyba był napis Zarzecze. Jest tez stary skład budowlany z niebieskim dachem i tory. Mijamy tory i most i obok sklepu delikatesy centrum skręcamy w prawo, będzie kapliczka na drzewie. (Można też pojechać dalej do centrum Zarzecza, ale tamtych dróg nie znam, lub jeszcze dalej prosto w kierunku zapory w Porąbce.) My wracamy wąską uliczka dojeżdżamy do miejsca parkingowego przy przepompowni wody. Czasem bywa tam tłoczno.
Wychodzimy po mostku nad rowem i ścieżką do góry na wał. Nie mam informacji jaką ma długość, ale wyjście na niego otwiera piękny widok na jezioro i góry. Zazwyczaj każda nowo przyprowadzona osoba po wyjściu na górę mówi WOW! Można się nim przespacerować jest dosyć długi. Można po nim jeździć rowerem. Usypany jest żwirem, co kawałek są kosze, ławeczki i tablice z ścieżki ekologicznej. Kawałek oświetlany jest lampami na baterie słoneczne.
Z wału można zejść w dół na plaże nad jeziorem. Można się tu kąpać , ale na własną odpowiedzialność, choć w sezonie widuje często motorówkę policji czy jakiegoś ratownika. Przy niskim poziomie wody trzeba uważać bo jest uskok, natomiast najbezpieczniej jest przy zatoce, praktycznie koniec wału. Jest zejście na plaże gdzie mamy budki z jedzeniem, lodami, grillem i piwem, oraz wypożyczalnie kajaków, rowerków i supów. Tutaj można też zwodować sobie łódź czy jacht, kawałek obok jest przystań, która z roku na rok ma coraz więcej żaglówek. Warunki do żeglowania są tu idealne. Na plaży znajdzie się dość miejsca by rozłożyć kocyk i pochlapać się w wodzie. Niektórzy mogą narzekać na przejrzystość wody, ale w porównaniu z wcześniejszymi latami jest dużo czyściej, a na plaży stoi sporo koszy.
Da się też postawić namiot. Trzeba tylko nie kolidować z wędkarzami, których też tu sporo. Jak nie chcemy namiotu znajdą się domki letniskowe i to nie jedne, buduje się także hotel, a obok parkingu jest też pensjonat. Najbardziej polecałabym całoroczne domki na Campingu „Wodnik”. Świetne miejsce do zobaczenia po pierwsze na widoki, po drugie dużo atrakcji. Po drugiej stronie jeziora jest możliwość wynajęcia stateczku „Ziemia Żywiecka (na zaporze w Porąbce) koszt to 20 zł a rejs trwa 45 minut. Naprawdę polecam jedno z fajniejszych miejsc, a mam wrażenie , że mało osób o nim wie, nawet mieszkających w okolicach.



Komentarze
Prześlij komentarz