Matyska- Golgota Beskidów

Sporo się podziało w życiu prywatnym, więc zbyt wiele wycieczek czy wpisów nie było, ale coś się jednak trafiło jeden ciekawie spędzony dzień. co prawda było to 6 czerwca i wstawiam relacje dopiero teraz, ale mylę , że nie ma to zbyt dużego wpływu na polecenie atrakcji, które zobaczyliśmy.

Matyska Wysokość: 609 m n.p.m Położona w Beskidzie Żywieckim w Miejscowości Radziechowy i Przybędza. Nie spodziewałam się że jest tylko kilkanaście minut drogi samochodem od mojego domu. Wpierw jedziemy urokliwymi wiejskimi uliczkami by dotrzeć do ostatniego przystanku autobusowego. Tutaj można zaparkować samochód. Taaa jak się znajdzie kawałek trawy dla siebie w niedzielne popołudnie w miejscu do którego zmierza wielu chrześcijańskich pielgrzymów. Na Internecie można wyczytać co nieco o tym parkingu przy przystanku ale mnie osobiście ledwo udało się wcisnąć pod czyimś płotem.

Mądry Polak po szkodzie, bo gdy udało nam się asfaltową wąską droga wdrapać na górę mijając po drodze kolejne rzeźby-stacje drogi krzyżowej okazało się że na górze tez jest niewielki parking, ale droga dojazdowa jest stroma i wąska ciężko minąć się dwóm samochodom i omija was stopniowe podziwianie urokliwych uliczek gdzie domy i chaty stoją tuż przy samej ulicy niczym we włoskich miastach. I m wyżej tym piękniejsze widoki spotykamy, niektóre górki przywodzą na myśl śródziemnomorski krajobraz a to przecież tylko nasze polskie Beskidy.


Na szczycie góry stoi bardzo duży krzyż wieńczący ostatnią stację drogi krzyżowej. Postawiono go w 2000 roku jako Krzyż Milenijny. Ale to co przywiodło nas do tego miejsca to dzikość i piękne widoki. Widać stąd Skrzyczne, Pilsko, Niezwykle ciekawie prezentuje się Jezioro Żywieckie a za nim góra Żar. niezwykle blisko wydaje się położony Żywiec widać nawet budynki browaru. Miejsce wydaje się dzikie przez niewielką ilości zabudowań a przez to można tutaj odpocząć. na górze są ławki i łąka. Prawi zawsze wieje wiatr a to sprzyja paralotniarzom, których można tu często spotkać.

Co do samej drogi krzyżowej jej stacje zostały całkowicie oddane dopiero w 2009 roku. Rzeźby są dosyć kontrowersyjne i nieoczywiste, nawiązują do naszego życia i często do życia Jana Pawła II. Najciekawsze wydała mi się stacja "przybicie Pana Jezusa do krzyża", gdzie kościotrup symbolizujący śmierć przybija do krzyża gwoździe z nazwami grzechów.

Mimo wszystko miejsce warte polecenia każdemu przybywającemu w nasze piękne Beskidy. Ciekawa propozycja na niedzielny spacer. Droga nie jest zbyt trudna czy daleka. na pewno da radę wyjść z dziećmi czy nawet wózkiem.

Najbardziej zaintrygowały nas góry położone na południowym wschodzie, zastanawialiśmy się jakie miejscowości tam leżą i czy tam jest kolejny cel naszej podróży, mieliśmy się o tym przekonać jeszcze tego samego dnia, choć na Matysce nie dowierzaliśmy trochę ale o tym w kolejnym poście. Łapcie kilka fotek.


















Komentarze

Popularne posty